„Naprawdę chcę schudnąć”. Wiesz co? Okłamujesz się!

Czy masz słabą wolę? Nieważne! Wolę można ćwiczyć, tak jak mięśnie.
Słaba wola to jest powszechnie stosowany dobry pretekst. Pozwólcie, że dam przykład.
„I rzeczywiście fajnie byłoby schudnąć, ale mam silną wolę.” Wygląda absurdalnie?
A ma taki sam sens, jak to samo zdanie, tylko ze słabą wolą.
Albo naprawdę chcesz schudnąć albo chcesz żyć w komfortowych warunkach.  Ludzie, którzy schudli nie skarżą się na słabą wolę, mimo, że często ją mają.
Możesz nie mieć wolę, aby schudnąć, ale jak chcesz to zrobić to to zrobisz Słowo „ale” zawsze kłamie. Wyrażenie „Chcę schudnąć, ale…” jest po prostu kłamstwem, urojeniem. Jeśli tak mówisz, to pomogę Ci go zmienić do prawdziwego zdania, które wypowiadasz: „Chciałabym schudnąć, ale nie chce mi się ruszyć i to zrobić – za wygodnie mi tu gdzie jestem.” Nie można zacząć biegać, rozpisać diety? Nie masz wystarczającej motywacji, aby przetrwać w ćwiczeniach?
To nie jest żadna słaba wola. To jest tylko ładniejsze określenie na lenistwo i brak sił, by opuścić strefę komfortu.

Co w takim razie robić? Zacznij się odchudzać, i pociągnij to dalej!

Pierwsza seria treningu mięśni: Kiedy podnoszę po raz ósmy sztangę mam już ból mięśni.  Nie chcę mi się. Jest to trudne. Było dużo lepiej, gdy leżałam gdzieś na kanapie. Jednak zmuszam się do zrobienia dziewiątego powtórzenia. Dziesiąte podniesienie ciężarów jest już bardzo bolesne. Ale spróbuję. I wiesz, co się dzieje? Przyszłe powtórzenia, za kilka dni, będą łatwiejsze, ponieważ mięsień staje się silniejszy. Wiesz, co jeszcze się wydarzy? Zmieni się sposób, w  jaki patrzę na siebie. To zmienia moje myślenie o sobie, bo dałam radę. Po pewnym czasie odkąd zaczęłam trening podnoszenie ciężarów jest już dla mnie łatwizną.Chodzę regularnie trenować i dostaję wyniki!

Normalna rzecz. Boli podczas ćwiczeń? Jasne. Więc co, zrezygnujesz? Poza tym, to tylko chwila.

Niech przykładem będzie trening siły woli (stojąc w centrum handlowym przed stoiskiem złożonym z ciast i deserów). „WOW. To paryskie ciasto, to jest coś. Krem ma odpowiedni kolor. Mogłabym zjeść.”

(W tym momencie zmieniam swoje błędy typowe dla leniwej postawy.  Żołądek pulsuje. Mam nieodpartą chęć na to ciastko. Aby poradzić sobie, wzruszam ramionami. Przyjmuję asertywną pozycję). Myślę wtedy:

” To ciasto jest na pewno doskonałe. Ale dziś nie wezmę go. Nie jestem głodna.”

I wiesz co? Naprawdę nie jestem wtedy głodna. I Ty też nie jesteś. Tylko Ci się tak wydaje, bo masz chęć na ciastko.

To jest taka samo jak na ciężarkach. Ile dni mogę wytrzymać bez paryskiego ciasta? . Dzisiaj, na pewno, już wytrzymałam. To jest cała silna wola. Wytrzymać raz. Jeśli dasz radę raz, to powtórzysz to tysiąc razy.

Rok temu nie wyglądałam tak jak teraz. A teraz? – Jestem szczupła.

Kto jeszcze wtedy, gdy ważyłam 76 kg powiedziałby, że za rok będę miała 48kg? A teraz mam.

Wiesz czemu? Bo nie zjadłam jednego ciastka. To pozwoliło mojej woli się wzmocnić, dało jej oparcie. Następnym razem, gdy pojawi się ciasto, pamiętam, kiedy ostatni raz udało mi się oprzeć. Mogę zrobić to ponownie. Możemy myśleć o tym, jak jest nierównomiernie rozmieszczona otyłość na świecie. W niektórych krajach ludzie umierają z niedożywienia, inne z otyłości. To jest po prostu na tyle smutne, że nie zjem tego ciastka. Chciałabym. On skosztował. Ona się skusiła. Ale nie mogę. Tak naprawdę nie potrzebuję go. Co byś zrobiła, gdybyś miała uczulenie na orzechy? Nigdy więcej nie możesz jeść ciasta z orzechów laskowych. Co zrobisz z cukrzycą? Nie tkniesz już nigdy tortu.  Jaki człowiek zmaga się z żółcią? Jaka osoba z nietolerancją laktozy? Pomyśl o nich. Jeśli inni mogą to zrobić, mogę to zrobić też ja.

Takie rozważania pomogą Ci wytrwać, gdy masz okazję złamać zasady. Pochwal się i przypomnij sobie, co do tj pory osiągnęłaś. Jeśli głowa „dostroi” się do pozytywnych uczuć  sama uwierzysz, że też możesz. Wierzę, że można to zrobić. Będziesz tak dobry, jak chcesz być. I to jest też kwestia przyzwyczajenia. Im więcej razy się oprzesz, tym łatwiej będzie można się oprzeć. To tak samo jak ćwiczenia z hantlami. Im dłużej ćwiczysz, tym więcej możesz zrobić. Przyczyna otyłości to nieustanna niepowściągliwość. Tacy ludzie nie mogą odmówić zaspokojenia pilnych woli. Widzisz uczte i chcesz ją teraz zjeść. Taka osoba niedojrzała i chcą mieć wszystko od razu.

  • u dziecka taka postawa nie dziwi,
  • u 120-kg dorosłych kobiet? Powinny już zacząć dawać sobie z tym radę. To jest brak podstaw silnej woli.

I często pojawia się pytanie „Jak się zmusić do niejedzenia słodkiego?”. Możesz to zrobić kilka sposobów:

  • Racjonalny- Zastanów się rozsądnie. Czy to naprawdę konieczne teraz zjeść całą czekoladę? Pomyśl trochę? Konieczne jest, aby jeść to akurat teraz? Spróbuj czego innego – wypicie szklanki wody i zjedzenie dwóch pomidorów? Następnie daj sobie dziesięć minut, aby o tym myśleć. Jeśli nadal będziesz miała ochotę, zjedz kawałek czekolady. Przez niektóre warzywa lub szklankę wody dość często człowiek uwalnia się od głodu i pragnienia. Przez dziesięć minut już wiesz, że chcesz czegoś, albo nie. Rezultat: Można zapomnieć chęci na czekoladę, jedząc co innego. Osłabiasz nawyk zjadania czekolady. Brawo Ty!
  • Mechanicznie – słodycze masz pod ręką. Zrób tak, żeby nie mieć.
  • Emocjonalne – wyobraź sobie, jak wyglądasz i jak chcesz wyglądać. Pomyśl o  jakiejś przyjemnej rzeczy, która nie musi przechodzić przez szyję, żeby sprawić przyjemność  😉 . Zapoznaj się z kilkoma aforyzmami lub zadzwoń do kogoś miłego. Puść dobrą piosenkę, albo zrób coś, co ci się podoba.
  • Wymiana smaku – kup płyn do płukania ust.
  • Przestrzennie – uciekaj od niezdrowych przekąsek. Idź na spacer, do teatru, do przyjaciół, potrenuj lub idź spać. Zrób cokolwiek jeszcze, ale nie siedzieć z posiłkiem przed sobą.

Gdy masz na coś ochotę, spróbuj wygrać nad sobą. Im częściej uda Ci się powstrzymać, tym łatwiej będzie dalej. I umiarkowania jest kwestią przyzwyczajenia. Dyscyplina, pamięć i wytrwałość można trenować.

Nie udało mi się, to moja wina. To już koniec…

Nieudane próby są zupełnie normalne. Nie zniechęcaj się, po kilku tygodniach udanego odchudzania i odpowiedniej diety popełniłaś pomyłkę. Potraktuj to jako wyzwolenie. Jak człowiek, który potknął się, ale nie pozostał w pozycji leżącej. Wstań i idź dalej. Nie bądź zbyt surowa dla siebie. Jeśli popełnisz błąd i może, na przykład, kupisz trzy ciastka w sklepie ze słodyczami, nie rezygnuj.  „Nie jestem wart niczego, znowu nie udało, nigdy nie uda.” – prawda, że tylko czekasz na pretekst, żeby tak powiedzieć? Nie pozwól sobie na to. To tylko wymówki, żebyś wróciła do starych nawyków „Po tym wszystkim, to już jest bezwartościowe, po co mam kontynuować, dałam się złamać.” Nie dopuścić do tego rodzaju złudzeń! To tylko pretekst, jak wypaść ze ścisłego reżimu. Dasz się złamać dopiero, kiedy po potknięciu się nie podniesiesz!

Nieświadomość i przyzwyczajenia

Wielu otyłych myśli, że po prostu trzeba jeść całą czekoladę naraz. Takie przyzwyczajenie. Nie może być inaczej, że ich wola nie przetrwa z takim myśleniem. Prawdopodobnie pękną. Nie dadzą rady się kontrolować. Tak myślą, i milion podobnych wymówek. W rzeczywistości są one po prostu zepsute. Z biegiem czasu, przyzwyczajają się, że jeśli mają życzenie na ciasto, to jedzą je od razu. Jeśli zechcą hamburgera, kupują go i jedzą. Teraz. Taka osoba będzie w końcu przyzwyczajona by się zawsze spełnić wszystko, czego zapragnie. Podjadanie staje się standardem. Norma staje się nawykiem. Święto nie jest wydarzeniem, lecz zjawiskiem powszechnym. Nieświadomość jest stanem, w którym ludzkie nawyki zastępowane są przez zwierzęce lub zbyt łagodnie traktowane. Następnie powstają stałe połączenia mózgowe – CHCĘ -> DOSTAJĘ. Nieprzyjemne jest to, że im bardziej ktoś jest zepsuty, tym mniej jest on w stanie nad tym panować. Kładzie jeszcze większy nacisk na natychmiastowe przyjemności i ma mniej celów długoterminowych.

  • Jeśli rozpieszczasz swojego psa stopniowo przestaje wypełniać rozkazy. Zaczyna pragnąć czego chce i niczym innym nie będzie zainteresowany. Zasadniczo przejmuje kontrolę nad Twoim domem.
  • Jeśli szef jest zbyt łagodny i rozpieszcza personel, wydaje się, że wszystko jest ok. Spodziewa się, że pracownik będzie mu wdzięczny i chętnie zrobi to co do niego należy. Nie. Wynikiem zbytniej delikatności jest stopniowe zmniejszanie wydajności zespołu. Zaczynają eksperymentować, nie doceniają łagodnego traktowania przez szefa, razem w końcu buntują się przeciwko niemu. Każda firma, każdy cel, każde wyrzeczenie potrzebuje silnej ręki!

Zepsute osoba nie jest przyzwyczajony do odrzucenia – ma obniżony próg frustracji. Jeśli przeciętnej osobie pokazać tort i nie dać mu go później, nic się nie dzieje. Mimo, że zwykły człowiek może chcieć zjeść ciasto, ale nie jest to konieczne, nie ma to nie ma, no problem. Zepsute osoba, która „widzi słodkie” chce tylko i wyłącznie jeść, i nie zna innej drogi.  Myślenie „Chciałbym umrzeć, jeśli nie dostanę czekolady” jest powszechne wśród osób otyłych. W przypadku gdy fajtłapa nie może natychmiast zrealizować swojego pragnienia, odczuwa intensywną frustrację. Doświadcza go jako poważny problem.Przestaje myśleć o tym, o czym myślał jakiś czas temu. On chce tort. Teraz. Jest przyzwyczajony do dobrobytu. Ale jeśli chcesz schudnąć – luksusowe musi się skończyć.

  • Jeśli zwrócić uwagę na dobroci, przekąski i wygody, tym więcej dostajesz. Ale konsekwencje.
  • W związku z tym zwrócić uwagę na to, co długie świadczenia długoterminowe oraz niekorzystnych rzeczy donúťte myśli.

Można myśleć tylko o jednej rzeczy. Jeśli uważasz, że chcesz ciasto i o tym myślisz, nie myślisz o treningu. Aby schudnąć, nauczyć się odwracać swój umysł. Zamiast ciasta natychmiast zacznij myśleć o czymś innym. O czymkolwiek. I zapomnisz o tym przez krótki czas. Częste powtarzanie jest jak trening. Tak, jak można w końcu dostać się do punktu, kiedy trzeba mieć ciasteczko po obiedzie, żeby nie zwariować, można również odtrenować ten zwyczaj. W jaki sposób? Nie zjeść tego ciasta po obiedzie. Regularnie.

Podziel się ze znajomymi albo zostaw nam lajka, jeśli Ci się spodobało!